Stało się tak jak miało się stać i jak wieszczyłem - ha. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję o udzieleniu pozwolenia na budowę obwodnicy przez Dolinę Rospudy. Teraz mogę powiedzieć a nie mówiłem, pisałem o tym ostatnio jak pan Ch. się wypowiadał w gazecie, jak i wcześniej, dobitniej co o tym sądzę i po przeczytaniu tekstu dzisiaj, muszę przyznać że zgadza się co do joty. Oczywiście dla mnie to nie jest nowina, ani zaskoczenie taka decyzja. Tylko nasi włodarze udają zaskoczonych z czystej hipokryzji, bo tylko idiota mógł czekać na inny wynik. Nie da się zrobić tak dużego wałka ot tak. Niestety Ci co planowali od początku na całej sprawie nakraść to już nakradli, a Ci co chcieli teraz coś uszczknąć niestety się nie udało. No może oprócz drogowców bo im to wyszło koncertowo. Kasa za nic. Ehhh szkoda, że drogowcem nie jestem. Nasz pan jaśnie oświecony burmistrz, powiedział, że to przegrana nas wszystkich. Błąd, nie moja na pewno, ja nie czekałem na inny wynik i nie wierzę, że mi ktoś coś za darmochę da, szczególnie drogę na, której można zbić kapitał finansowy i polityczny. Tylko ludzi, nas wszystkich żal.
wredny_pismak
środa, 17 grudnia 2008
niedziela, 14 grudnia 2008
Podróże bliskie: Zbigniew Herbert i Suwalszczyzna
18 grudnia 2008 r., o godz. 18:00 w sali Miejskiego Domu Kultury przy R. Z. Augusta 9, odbędzie się promocja książki Zbigniewa Fałtynowicza pt. "Podróże bliskie: Zbigniew Herbert i Suwalszczyzna".
wredny_pismak
wredny_pismak
sobota, 13 grudnia 2008
pŁotka#9: Stołki, stołeczki i inne siedziska.
Bardzo brzydka plotka wypłynęła na miasto i rozprzestrzeniła się z szybkością nawalonego messerschmitta. Przed samymi Świętami i w dobie pseudo kryzysu, gruchnęło że za stołki w różnych augustowskich urzędach trzeba płacić łapówki w formie pieniężnej lub trochę innej też. Cała sprawa wyszła od urzędu miasta, w którym to urzędzie ponoć nie jest to wstyd czy cuś innego, że się dało łapówkę a wręcz przeciwnie można się tym faktem śmiało chwalić. Ta osoba która pracuje na miejscu wie że zostanie zwolniona, a ta co dał łapówkę wie kiedy wskoczy na stołek i się tym chwali. Wyjątkowo perfidne i chamskie. Wracając do sprawy, popytaliśmy, poszperaliśmy gronem redaktorskim i oto do jakich wniosków doszliśmy:
- sąd, nie chodzi nam tym razem o klikę prawników czy sędziów, a o aparat administracyjny znaczy się te kobitki, które siedzą i piszą różnego rodzaju pisma i piją kawę. Nie ma szans dostać w sądzie pracy jeżeli nie masz kogoś z rodziny, Ci którzy mają mogą spokojne się starać. Wystarczy mieć maturę, tą pracę którą spokojnie wykonała by jedna osoba w sądzie wykonuje pięć,
- nadleśnictwo, również zdradza upodobanie do tradycji i przekazywania urzędu swoim dzieciom,
- szkoły, co dziwne szkoły to nieustanne pole bitw o stołki, wszystkie bez wyjątku. W średnich by dostać pracę najlepiej mieć rodzinę z Żarnowa, wykształcenie byle jakie ważne by miało przed nazwą pedagogiczne,
- urząd miejski - jak na razie rządzą "miastowe" za odpowiednie profity każdy może stać się pracownikiem, ale uwaga osoby pochodzące z Żarnowa i okolic mocno się trzymają razem i wypierają mieszczuchów, jak trafisz na takiego to tylko więzy krwi mogą pomóc,
- ZUS - żadna nowość tak jak w całej Polsce tylko najbliższa rodzina i znajomi, wymagana matura,
- Demex - wystarczy jak pochodzisz z Lipska lub z pod i wiesz komu w łapę dać, nie musisz się znać na robocie,
- B.A.T. - załatwianie pracy przez pracowników swoim dzieciom to już taka mała tradycja,
- sąd, nie chodzi nam tym razem o klikę prawników czy sędziów, a o aparat administracyjny znaczy się te kobitki, które siedzą i piszą różnego rodzaju pisma i piją kawę. Nie ma szans dostać w sądzie pracy jeżeli nie masz kogoś z rodziny, Ci którzy mają mogą spokojne się starać. Wystarczy mieć maturę, tą pracę którą spokojnie wykonała by jedna osoba w sądzie wykonuje pięć,
- nadleśnictwo, również zdradza upodobanie do tradycji i przekazywania urzędu swoim dzieciom,
- szkoły, co dziwne szkoły to nieustanne pole bitw o stołki, wszystkie bez wyjątku. W średnich by dostać pracę najlepiej mieć rodzinę z Żarnowa, wykształcenie byle jakie ważne by miało przed nazwą pedagogiczne,
- urząd miejski - jak na razie rządzą "miastowe" za odpowiednie profity każdy może stać się pracownikiem, ale uwaga osoby pochodzące z Żarnowa i okolic mocno się trzymają razem i wypierają mieszczuchów, jak trafisz na takiego to tylko więzy krwi mogą pomóc,
- ZUS - żadna nowość tak jak w całej Polsce tylko najbliższa rodzina i znajomi, wymagana matura,
- Demex - wystarczy jak pochodzisz z Lipska lub z pod i wiesz komu w łapę dać, nie musisz się znać na robocie,
- B.A.T. - załatwianie pracy przez pracowników swoim dzieciom to już taka mała tradycja,
piątek, 12 grudnia 2008
Poprawność musi być c.d.
Polityczna poprawność i chęć zrobienia wszystkim dobrze, ostatnimi czasy przybiera rozmiary wręcz piramidalnej głupoty. Widać to dobrze przed i tak już skomercjalizowanymi do granic możliwości Świętami Bożego narodzenia. Próby zrobienia z nich świąt dla każdego, gdzie tylko daje się prezenty jest wyjątkową perfidią, a wtórują im politycy z różnych krajów w imię poprawności. Dzisiaj dwa przykłady z kraju europejskiego, który podąża tą samą ścieżką skretynienia totalnego co USA. Chodzi o Wielką Brytanię, gdzie włodarze miasta Oxford, by nie urazić nikogo zmienili nazwę Świąt Bożego narodzenia na po prostu święta. Cóż bardzo trywialnie, ale tłumaczyli się tym, że nie chcą by ktoś poczuł się urażony, poza tym nadali świętom uniwersalny charakter. Drugi przykład pochodzi z miasta Corringham, gdzie odbywa się doroczny festiwal zimowy. Jak zwykle chór dziecięcy miał zaprezentować kolędy, jednak przed samym koncertem organizatorzy stwierdzili, że Cicha Noc i inne zbyt religijne pieśni mogą urazić czyjeś uczucia i zrezygnowali z tego punktu imprezy. Organizatorzy stwierdzili, że impreza powinna mieć świecki charakter, mimo to, że chrześcijanie stanowią 75% populacji miasta, a druga największa grupa wyznaniowa czyli muzułmanie, aż 1% , stwierdzili, że w żaden sposób ich to nie obraża. Toż kurde kiedy mają śpiewać te kolędy, żeby nikogo nie obrazić, jak nie w okresie przed świątecznym?
wredny_pismak
wredny_pismak
niedziela, 7 grudnia 2008
Postawmy pomnik głupoty - komu?
W internetowym wydaniu Gazety Współczesnej wczoraj wpadłem na arcy ciekawy wywiad z naszym guru i specjalistą od obwodnic Andrzejem Chmielewskim. Wiadomo, pisałem o tym, nie raz, że z tą obwodnicą to jest jedna wielka śliska sprawa i defraudacja. Pada tam kilka ciekawych stwierdzeń.
"Eksperci wskazują, że obwodnica miasta powinna prowadzić przez Chodorki. Zgadza się Pan z tym?
Zacznijmy od tego, że firma DHV złamała ustalenia "okrągłego stołu”. Nie miała bowiem wskazywać najlepszej trasy, tylko ocenić wszystkie trzy warianty. Chodzi o obecnie realizowany przez Dowspudę, a także Chodorki oraz Raczki. Wybór najlepszego, przypomnę, należy do ministra infrastruktury."
Oj widać, żeś Endrju do szkoły nie chodził chyba. Jak byś chodził to byś wiedział, że jak coś oceniasz to "ło tak ło" samo z siebie wychodzi, który lepszy, a który gorszy, bo po wartości oceny widać. Najprawdopodobniej to wariant przez Chodorki uzyskał najlepszą ocenę. Do tego pan Andrzej Ch. demonizuje firmę, sugerująć, że to ona podejmie decyzję.
"Wątpliwości budzą też ustalenia ekspertów, zdaniem których zarówno estakada, jak też tunel i most mają jednakowy wpływ na środowisko. A tego nie można w żaden sposób porównywać. Co innego tunel, a co innego - most wiszący, którego elementy w żaden sposób nie ingerują w torfowiska."
Nie no super. Ciekawe jak on tam bedzie wisiał? Może lewitował lub w inny sposób się magicznie unosił nad ziemią. Most musi być wspierany na jakiś słupach, to chyba logiczne i proste nawet dla osobnika, który nie wie czym są oceny. A, żeby takie cuś zrobić to należy je wbić w torfowisko, co również nie jest proste. Bo same się one nie wbiją, trzeba bagienko z lekka osuszyć i zbudować drogi dla ciężkich maszyn którę będą potężnymi kafarami wbijać te słupy.
"Niezależnie od tych argumentów, budowa obwodnicy przez Chodorki ma być najbardziej opłacalna... .
Dla kogo? Trzeba będzie znowu zapłacić za sporządzenie planów, dokumentacji, wykupić ziemię pod budowę drogi oraz kilkanaście osad. Innym rolnikom droga przecięłaby gospodarstwa na pół. Ich też należałoby wykupić, ponieważ w takich warunkach nie będą mogli normalnie pracować. O jakich kosztach więc mówimy? A co z dotychczas zbudowaną drogą?"
No i właśnie o tym pisałem, wcześniej, co za idiota wpadł na pomysł, by budować drogę, która nie wiadomo czy kiedykolwiek powstanie, forsować megagłupi projekt budowy drogi przez wielkie bagno.
"Podobno wykonano tylko taki odcinek, który będzie wykorzystany we wszystkich wariantach.
Guzik prawda. Jeden z wiaduktów, przy stoczni Ślepsk, będzie - jeśli zmieni się wariant - zupełnie nieprzydatny. Trzeba go wyburzyć. A co z nasypami, które drogowcy wykonali aż do granicy Natura 2000? Teraz trzeba wywieźć ten żwir i ponownie przywieźć czarnoziem. Kto za to zapłaci? A co z drogą od strony Gatnego? To będzie pomnik głupoty .
Czyjej głupoty?
Decydentów i ekoter-rorystów. Nazywam tak osoby, które wykorzystują obronę przyrody do swoich niejasnych celów. Nie mylić z ekologami."
Tu sie muszę zgodzić. Głupota ludzi z GDDKiA jest powalająca. Najgorzej, że to wszystko sponsorowane z naszym pieniędzy. Co do eko-terrorystów, to bardzo zgrabne słowo wytrych. Nic samo nie znaczy, a każdego można w nim umieścić. Jeżeli pan Ch. ma na myśli tych co z Greenpeacu siedzieli w Dolinie Rospudy z pobudek różnych (materialne/przekonania/szpan/bo kolega był) nie wnikam, to niestety ale powiedział mega głupotę. Bo jeżeli terrorystami nazywa się ludzi, którzy stają w obronie poszanowania międzynarodowych umów, które Polska podpisała świadomie i bez niczyjego nacisku, i teraz chce je złamać, to wychodzi nam niezła kałabania, prawie jak u Mrożka. Drugą sprawą jest ta, że umowy są niekorzystne dla nas mieszkańców miasta, ale to nie wina ekologów tylko państwa.
wredny_pismak
"Eksperci wskazują, że obwodnica miasta powinna prowadzić przez Chodorki. Zgadza się Pan z tym?
Zacznijmy od tego, że firma DHV złamała ustalenia "okrągłego stołu”. Nie miała bowiem wskazywać najlepszej trasy, tylko ocenić wszystkie trzy warianty. Chodzi o obecnie realizowany przez Dowspudę, a także Chodorki oraz Raczki. Wybór najlepszego, przypomnę, należy do ministra infrastruktury."
Oj widać, żeś Endrju do szkoły nie chodził chyba. Jak byś chodził to byś wiedział, że jak coś oceniasz to "ło tak ło" samo z siebie wychodzi, który lepszy, a który gorszy, bo po wartości oceny widać. Najprawdopodobniej to wariant przez Chodorki uzyskał najlepszą ocenę. Do tego pan Andrzej Ch. demonizuje firmę, sugerująć, że to ona podejmie decyzję.
"Wątpliwości budzą też ustalenia ekspertów, zdaniem których zarówno estakada, jak też tunel i most mają jednakowy wpływ na środowisko. A tego nie można w żaden sposób porównywać. Co innego tunel, a co innego - most wiszący, którego elementy w żaden sposób nie ingerują w torfowiska."
Nie no super. Ciekawe jak on tam bedzie wisiał? Może lewitował lub w inny sposób się magicznie unosił nad ziemią. Most musi być wspierany na jakiś słupach, to chyba logiczne i proste nawet dla osobnika, który nie wie czym są oceny. A, żeby takie cuś zrobić to należy je wbić w torfowisko, co również nie jest proste. Bo same się one nie wbiją, trzeba bagienko z lekka osuszyć i zbudować drogi dla ciężkich maszyn którę będą potężnymi kafarami wbijać te słupy.
"Niezależnie od tych argumentów, budowa obwodnicy przez Chodorki ma być najbardziej opłacalna... .
Dla kogo? Trzeba będzie znowu zapłacić za sporządzenie planów, dokumentacji, wykupić ziemię pod budowę drogi oraz kilkanaście osad. Innym rolnikom droga przecięłaby gospodarstwa na pół. Ich też należałoby wykupić, ponieważ w takich warunkach nie będą mogli normalnie pracować. O jakich kosztach więc mówimy? A co z dotychczas zbudowaną drogą?"
No i właśnie o tym pisałem, wcześniej, co za idiota wpadł na pomysł, by budować drogę, która nie wiadomo czy kiedykolwiek powstanie, forsować megagłupi projekt budowy drogi przez wielkie bagno.
"Podobno wykonano tylko taki odcinek, który będzie wykorzystany we wszystkich wariantach.
Guzik prawda. Jeden z wiaduktów, przy stoczni Ślepsk, będzie - jeśli zmieni się wariant - zupełnie nieprzydatny. Trzeba go wyburzyć. A co z nasypami, które drogowcy wykonali aż do granicy Natura 2000? Teraz trzeba wywieźć ten żwir i ponownie przywieźć czarnoziem. Kto za to zapłaci? A co z drogą od strony Gatnego? To będzie pomnik głupoty .
Czyjej głupoty?
Decydentów i ekoter-rorystów. Nazywam tak osoby, które wykorzystują obronę przyrody do swoich niejasnych celów. Nie mylić z ekologami."
Tu sie muszę zgodzić. Głupota ludzi z GDDKiA jest powalająca. Najgorzej, że to wszystko sponsorowane z naszym pieniędzy. Co do eko-terrorystów, to bardzo zgrabne słowo wytrych. Nic samo nie znaczy, a każdego można w nim umieścić. Jeżeli pan Ch. ma na myśli tych co z Greenpeacu siedzieli w Dolinie Rospudy z pobudek różnych (materialne/przekonania/szpan/bo kolega był) nie wnikam, to niestety ale powiedział mega głupotę. Bo jeżeli terrorystami nazywa się ludzi, którzy stają w obronie poszanowania międzynarodowych umów, które Polska podpisała świadomie i bez niczyjego nacisku, i teraz chce je złamać, to wychodzi nam niezła kałabania, prawie jak u Mrożka. Drugą sprawą jest ta, że umowy są niekorzystne dla nas mieszkańców miasta, ale to nie wina ekologów tylko państwa.
wredny_pismak
Noga z gazu!

To co ostatnimi czasy dzieje się na naszych drogach woła o pomstę do nieba, ciągle jakieś wypadki, korki i tak dalej. No nie ma tygodnia żeby nie było wiadomości o jakimś piracie i rekordzie prędkości lub co gorsza ofiarach wypadku (vide wypadek pod Lipskiem). Ja odczuwam to w sposób pośredni bo w niedziele po południu i w piątki wieczorami jeżdżę PKS-ami, trasą Augustów - Białystok i z powrotem. Od dwóch miesięcy nie ma praktycznie spokojnego kursu. Jak się ktoś na zakręcie śmierci w Szczebrze nie rozwali to gdzieś pod Sztabinem się rozbije. Najgorsze, że w większości wypadków to nasi miejscowi "miszczoffie kierownicy" są. Asy drogi myślą, że znają ją jak własną sławojkę i grzeją ile fabryka dała w ich "super" samochodach z drugiej/trzecie/czwartej ręki (niepotrzebne skreślić) sprowadzanych z zagranicy. Nie dalej jak w piątek koło Kolnicy rozbił się jeden taki as. Akurat jechałem do domu autobusem więc byłem na miejscu i widziałem co i jak. Dwóch debili wbiło się w TIR-a, który stał na poboczu. Oczywiście droga od 21:10 do praktycznie 03:00 nieprzejezdna. Ja miałem dobrze, bo zadzwoniłem do domu to rodzice do Kolnicy podjechali, a reszta? Siedźcie w autobusie do nie powiem czego. Z samochodu nie zostało, nic, rozwłóczony po asfalcie w promieniu 50 metrów, cud że kierowcy przeżyli. Jak widać stare prawdy ludowe mówią prawdę, rzeczywiście głupi mają szczęście. Dla tego chciałbym zaapelować LUDZIE ZWOLNIJCIE, to zaoszczędzicie nerwów mi i sobie życia. A jak już chcecie się gdzieś rozbić to na innej trasie niż Suwałki - Augustów - Białystok bo mi się autobus spóźni. Bo tak naprawdę to wcale mi większości tych co się rozbili nie jest żal. Czemu? Jak ktoś pędzi 200 km/h sam sobie winien. Szkoda tylko, że czasami wiozą ze sobą kogoś. A tak nawet by był pożytek bo zgodnie z teorią Darwina, słabsze geny z przyrody są eliminowane.
wredny_pismak
(zdjęcie chamsko i perfidnie zapożyczone z Augustów24, więc redaktorzy, ów sajta nie bijcie)
czwartek, 4 grudnia 2008
Max Klezmer Band w Augustowie
Augustowskie Placówki Kultury zafundowało nam niezły prezent na Mikołajki: 6 grudnia 2008 roku w Osiedlowym Domu Kultury o godzinie 19.00 zagra zespół MAX KLEZMER BAND. Serdecznie zapraszamy na koncert, warto poświęcić sobotni wieczór na posłuchanie muzyki na żywo.
Na oficjalnej stronie zespołu możemy przeczytać o nim:
"Zespół Max Klezmer Band został założony w 1998 roku przez Maxa Kowalskiego. Początkowo zainspirowany muzyką żydowską, dzięki ciągłym poszukiwaniom stworzył swój własny, niepowtarzalny styl. W ich utworach można usłyszeć elementy muzyki klezmerskiej, bałkańskiej, hinduskiej oraz jazzu.
Zespół koncertuje w Polsce i za granicą (Francja, Niemcy, Austria, Belgia, Szwecja, Węgry, Słowacja, Czechy, Łotwa, Białoruś, Luksemburg). Ich koncerty to wspaniałe spektakle muzyczne, które porywają słuchaczy i długo nie dają o sobie zapomnieć. Muzycy potrafią stworzyć klimat niemal metafizyczny zadziwiając publiczność kunsztem wirtuozerskich improwizacji, a także umiejętnościami aktorskimi.
Dorobek zespołu to kilka płyt, z których ostatnia – Tsunami swoją premierę miała w 2007 roku. Ich muzyka, odczuwana jako połączenie tradycji i nowoczesności, sięga w głąb duszy ludzkiej odkrywając wspólną kulturową i artystyczną tożsamość ludzi różnych nacji, skłania zarazem do refleksji i budzi radość życia."
Na oficjalnej stronie zespołu możemy przeczytać o nim:
"Zespół Max Klezmer Band został założony w 1998 roku przez Maxa Kowalskiego. Początkowo zainspirowany muzyką żydowską, dzięki ciągłym poszukiwaniom stworzył swój własny, niepowtarzalny styl. W ich utworach można usłyszeć elementy muzyki klezmerskiej, bałkańskiej, hinduskiej oraz jazzu.
Zespół koncertuje w Polsce i za granicą (Francja, Niemcy, Austria, Belgia, Szwecja, Węgry, Słowacja, Czechy, Łotwa, Białoruś, Luksemburg). Ich koncerty to wspaniałe spektakle muzyczne, które porywają słuchaczy i długo nie dają o sobie zapomnieć. Muzycy potrafią stworzyć klimat niemal metafizyczny zadziwiając publiczność kunsztem wirtuozerskich improwizacji, a także umiejętnościami aktorskimi.
Dorobek zespołu to kilka płyt, z których ostatnia – Tsunami swoją premierę miała w 2007 roku. Ich muzyka, odczuwana jako połączenie tradycji i nowoczesności, sięga w głąb duszy ludzkiej odkrywając wspólną kulturową i artystyczną tożsamość ludzi różnych nacji, skłania zarazem do refleksji i budzi radość życia."
Wystawa "Esencje Chwili"
Serdecznie zapraszamy na otwarcie wystawy fotograficznej Pauliny Wojszko i Michała Dyjuka pt. "Esencje Chwili".
Wernisaż odbędzie się 5 gdrudnia (piątek) 2008 roku w Miejskim Domu Kultury o godzinie 19.00
Wernisaż odbędzie się 5 gdrudnia (piątek) 2008 roku w Miejskim Domu Kultury o godzinie 19.00
poniedziałek, 17 listopada 2008
Rondo się przyblokowało.
Dzisiaj z rana na naszym nowym rondzie, od strony Grajewa przyblokowała się ciężarówka. Pojazd blokował ruch przez kilka godzin, po czym został za pomocą holownika usunięty. Wcale się nie dziwię, że pan kierowca się nie wyrobił. Na takim rondzie wąskim jak gardziołko pewnie jeszcze nie jeden samochód się przyblokuje. A co się będzie dziać jak zbudują (o ile zbudują) obwodnicę?
wredny_pismak
wredny_pismak
niedziela, 16 listopada 2008
Augustów bez "Beczki"
Od pewnego czasu na drzwiach do najpopularniejszego sklepu w mieście "Pod beczką" wisi kartka "REMONT". Otóż, dowiedziałem się niedawno, że remont ma miejsce faktycznie, ale to nie jest ta nowość którą chcę przekazać. Nowością jest to, że już "Beczki" nie będzie. Remont trwa bo robi go nowy właściciel, który ma zamiar tam otworzyć dyskotekę. Tak więc powstanie konkurencja dla Albatrosa i Fabryki Nastrojów. ("Budują dyskotekę w samym centrum miasta" jak to śpiewała kiedyś pewna kapel)
Pytanie tylko gdzie teraz będą się zaopatrywać ludzie idący np. z centrum nad rzekę na "soczek w kartonie" po godzinie 22? W sumie nocnych Ci u nas dostatek ale jednak "Beczka" to była "Beczka" i najbliżej centrum...
Pytanie tylko gdzie teraz będą się zaopatrywać ludzie idący np. z centrum nad rzekę na "soczek w kartonie" po godzinie 22? W sumie nocnych Ci u nas dostatek ale jednak "Beczka" to była "Beczka" i najbliżej centrum...
sobota, 15 listopada 2008
Kultura w Wigrach przestaje istnieć.
Z dniem 12 kwietnia 2009 roku Dom Pracy Twórczej w Wigrach przestanie istnieć. Budynki w których się mieścił, po wojnie zostały odbudowane z gruzów, a teraz zostaną przekazane diecezji ełckiej. Biskup Jerzy Mazur nie przystał na ofertę ministra kultury pana Zdrojewskiego, o przedłużenie dzierżawy na następne trzydzieści lat. Jest to wielki cios kulturalny zadany naszemu regionowi, ponieważ był to jeden z najprężniej rozwijających się ośrodków tego typu. Znany z licznych inicjatyw i koncertów oraz z ambitnych planów. Wszystko to odchodzi w przeszłość. Wielka szkoda.
wredny_pismak
wredny_pismak
czwartek, 13 listopada 2008
Fotoinspiracje
Serdecznie zapraszamy na wernisaż w dniu 14 listopada o gdzinie 18:00 w galerii PAcamera przy ulicy T. Noniewicza 71 w Suwałkach. Będą tam wystawiane prace z Międzynarodowego Pleneru Fotograficznego Rosochaty Róg 2008, w którem brał udział nasz redakcyjny kolego Piłaś (jego prace również będzie można obejrzeć).
wredny_pismak
Święta idą.
Nie zdążyły się skończyć jedne święta, a już zaczynają się drugie. Jadąc do Białegostoku w niedzielę Zaduszną, dzień po Wszystkich Świętych już wiedziałem, że "Santa Klaus is coming bystro :P". Naród nie zdąrzył się jeszcze otrząsnąć pewnie po wspomnieniach swoich bliskich i przemyśleniach o przemijalności i kruchości bytu ludzkiego, a tu już (chyba) w ważniejszy dzień Zaduszny Galeria Alfa i Biała zaserwowała nam gwiazdki, choinki, lampeczki no i oczywiście wielką gwiazdę betlejemską. Dzięki temu na pewno już w grudniu poczujemy ze zdwojoną mocą ten "niezapomniany świąteczny klimat", "czar nocy" itp. W Augustowie jeszcze może tak tego nie widać, ale ja mówi OZI, który pracuje w jednej z hurtowni, prace przygotowawcze idą pełną parą. Tak więc niedługo i w Augustowie będziemy mogli odczuwać "klimat świąt", a ja nie zdziwię się jak za rok lub dwa i w naszym mieście "Święta Bożego Narodzenia" będą zaczynać się 2 listopada.
wredny_pismak
poniedziałek, 10 listopada 2008
Wystawa fotograficzna.
W Małej Galerii Miejskiego Domu Kultury do 14 listopada, a od 18 listopada w holu Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Hożej 7, będzie można oglądać wystawę „Podróż do Chin” autorstwa Ewy Burakiewicz z Augustowa.
wredny_pismak
wredny_pismak
Koncert Jabberwocky.
W pubie Rock and Roll, 15 listopada o godzinie 21:00 zagra zespół Jabberwocky. Wstęp 5 złotych.
wredny_pismak
wredny_pismak
czwartek, 6 listopada 2008
Drogowcom kiepsko idzie.
Jak donosi nam OZI budowa naszej cudownej obwodnicy jeszcze się nie zakończyła, a już trzeba zacząć poprawiać usterki i naprawiać to co się popsuło. Jak się dowiedzieliśmy na nieużywanym jeszcze wiadukcie (stojący na drodze do Raczek) popękały betonowe kolumny podtrzymujące konstrukcję. Winę ponoć ponoszą jakieś urzędasy co za mało stali dali. Dodatkowo zapowiedziano, że nasze nowe bublowate rondo będzie koło następnego tygodnia znowu poprawiane. Czytajcie będą korki.
pŁotka#8: Bidronka kontratakuje.
Ostatnimi czasy Plus przestał istnieć, jego budynek wykupiła Biedronka. Teraz jak wieść około biedronkowa niesie, sklep przeniesie się ze starego miejsca (przy ulicy Norwida), a na nim powstanie następny blok, bez sensu wciśnięty na siłę.
sobota, 1 listopada 2008
Jakiś protest?
Wczoraj (31 października) otworzono nowe rondo na skrzyżowaniu trasy łomżyńskiej i białostockiej. Z tej okazji Obywatelski Komitet Obrony Budowanej Obwodnicy Augustowa (uff) z Andrzejem Chmielewskim na czele zorganizował pikietę. Ktoś o niej słyszał? No właśnie wątpię, ale odbyła się. Jak wiadomo poszło o to, że za wolno się buduje ta obwodnica, a po drugie nowe rondo. Z całym szacunkiem dla firmy budującej, ale takiego bubla to ja dawno nie widziałem. Nie lubię się zgadzać z myster Chmielewskim ale tym razem muszę " [...] rondo jest żałosne. Jeden pas ruchu oznacza gigantyczne korki."
wredny_pismak
wredny_pismak
Pany toż to łelektryfikacyja nadchodzi!
Do niedawna jak ktoś nie był z Augustowa, a trzeba było mu wyjaśnić jak dajmy na to skręcić na Sejny to się mówiło, że na światłach w prawo. Były jedne nikt się nie mylił. Niecały rok temu dodali drugie na alejach, a teraz dobudowują dwa następne na ulicy Chreptowicza. Jedne przy wjeździe na ulicę Noriwda (obok Biedronki) drugie z jakieś sto metrów dalej przy przejściu do kościółka. Jak nic elektryfikacja nadchodzi, spóźniona kilka lat ale jednak. Teraz życzymy wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, by nie zabrakło im cierpliowści przy staniu w gigantycznych korkach jakie powstaną.
wredny_pismak
wredny_pismak
sobota, 25 października 2008
Zaduszki rockowe w Pub Bab.
1 listopada w Pub Bab o godzinie 20:00, będzie grał zespół Nightcome. Nic nie wiadomo, czy będzie za darmo, czy nie. Jednak można się spodziewać, że trzeba będzie sypnąć kilkoma złotymi.
wredny_pismak
wredny_pismak
Subskrybuj:
Posty (Atom)