piątek, 2 grudnia 2011

Lechu why? For money!

  Wieloletni burmistrz, poseł poprzedniej kadencji, na którego większość głosów oddał Augustów i okolice, Lechu Cieślik został nowym szefem PKS - ów w Suwałkach. Ludzie od przegranych przez niego wyborów żywo dyskutowali, gdzie teraz pan Cieślik się wciśnie. Wszak roboty u nas ni ma, no chyba że po znajomości, a Leszkowi znajomości nie można odmówić. Spekulowano, że może jako zastępca burmistrza, czy gdzieś do zarządu spółki podległej pod miasto, wszak teraz delikatne czystki nastąpiły. Osobiście powątpiewałem, bo Kazio i Lechu to jednak dwie inne bajki, ale czego się nie robi dla kasy.
  Jednak nasz były poseł wybrał inną drogę, zdaje się bardziej perspektywiczną. Otóż moi mili, oprócz niezatapialnego Franka Wiśniewskiego, to właśnie on ma wyczucie jak się odwrócić i gdzie uderzyć by się utrzymać przy stołku. Stary marynarz czuje w kościach wiatr i zmieniającą się pogodę, tak Cieślik wyczuwa fluktuacje społeczne i polityczne. Augustów idzie równo by zająć miejsce Łap. Za trzy lata, jeżeli utrzyma się Kazio przy władzy i nic nie zmieni w swoim stylu zarządzania miastem i radni nagle nie zmądrzeją to czeka nas katastrofa. Tylko samobójca będzie chciał rządzić taką ruiną. Nikt nie da na nic takiemu miastu dofinansowania, szczególnie, że obok są silniejsi, którzy zabiorą nam.
  Cieślik jako były poseł posiada wiedzę jakie inwestycje na najbliższe lata są planowane w województwie. Dzięki temu wybrał Suwałki, które bardzo dynamicznie się rozwijają i pozyskują pieniądze skąd się da. Już od początku kadencji Cieślik grał na Suwałki, a na Augustów wypiął się koncertowo. Dużo ludzi z naszego miasta już pracuje w Suwałkach, a przepaść będzie tylko się pogłębiać.
mc_m

Brak komentarzy: