niedziela, 18 marca 2012

AOT jak kulą w płot

  Dzisiejszy post sponsoruje literka A jak Augustowska, O jak Organizacja i literka T jak Turystyczna, w skrócie AOT z siedzibą w szklanym kiblu na granitowym Rynku Zygmusia Augusia. Organizacja jak organizacja, miejscowi przedsiębiorcy branży turystycznej skrzyknęli się, by chronić swe interesy, odpowiednio się reklamowca oraz odpowiednio lobbować i naciskać gdzie trzeba. Jeżeli chodzi o dwie pierwsze sprawy to idzie im tak sobie ale naciskać to oni wiedzą gdzie i jak. Wystarczy prześledzić, kto należy lub należał do organizacji i na jakich stanowiskach w mieście zasiadał. AOT jest chyba najsilniejszą tego typu organizacją w Augustowie, ale mimo to nijak sobie nie radzi ze swoimi statutowymi zadaniami. Patrzcie, mimo posiadania przez miasto własnych komórek do spraw turystyki, reklamy i tak dalej i tak cześć roboty zlecają (za kasioreks oczywiście) AOT - owi, a ten od zawsze nie wywiązuje się z tego do czego został powołany. Wykupić kilka miejsc reklamowych w kilku miastach w Polsce to jakiś duży problem nie jest. Szczególnie, że na ich stronie czytamy:

''W ramach działań statutowych zajmujemy się promocją turystyki na terenie Powiatu Augustowskiego. Pragniemy opracować jednolitą strategię promocji markowych produktów turystycznych regionu. Uczestniczymy również w akcjach promocyjnych w mediach i prasie, bierzemy też czynny udział w targach turystycznych. W przyszłości zamierzamy organizować szkolenia dla branży turystycznej."

  9 lat, to chyba wystarczający okres czasu, by opracować jednolitą strategię promocji markowych produktów z naszego regionu. Na ten inny czynny udział to spuśćmy wstydliwą kurtynę milczenia. Jednak do niedawna myśleliśmy, że AOT ma chronić interesy swoich członków, a tutaj proszę bardzo, stał się organem kontrolnym. Chodzi oczywiście o HOTELiki i inne PENSJONAT - ciki, które swoją nazwą myliły potencjalną klientelę. By pełnoprawnie być hotelem, trzeba spełnić szereg wymagań. Musi być trochę jak w McDonaldzie, nieważne czy w Suwałkach czy w Bangkoku wiesz czego się możesz spodziewać. U nas dużo tego typu przybytków to zwykłe nory są, ale wiadomo, że klient może się skusi. Nie od dziś wiadomo, że dużo tego typu biznesów płaci rok w rok kary za niezgodne z prawem używanie nazw. W Augustowie mamy trzy obiekty, które mogą używać nazwy hotel, a jest to Warszawa, Leśnik i Wojciech. Reszta robi to bezprawnie, nie podeszła do kategoryzacji albo nie spełnia wymogów. Jednak AOT nie jest od tego i zamiast grozić palcem, powinien pomagać w podnoszeniu standardów, a wiadomo, wyższy standard lokalowy, to zadowolony klient, lepsza reklama szeptana i ogólnie podniesiony prestiż całego miasta. A tak nie będzie nazwy, ale również i nic się w warunkach lokalowych nie zmienia, a powiedzmy sobie szczerze wiele tych pseudo hoteli i pensjonatów to naprawdę straszne nory za ciężki pieniądz. W innych miastach hostele mają większy standard niż nasze hoteliki i pensjonaciki.
  Ostatnio była taka kontrola i rzeczywiście z Karmelu znikł napis hotel tak samo z Augustów (dawny Krechowiak) informacja, że to dwugwiazdkowy hotel. Za to teraz jest informacja, że jest to kompleks hotelowo - szkoleniowy, tak samo jak Logos jest niby kompleksem hotelowym (ale offkorz to nie hotel). Amber Bay (dawny Delfin) reklamuje się jako hotel trzy gwiazdkowy, obskurna Polonia to też hotel tak samo jak Nad Nettą.
  Z okazji całej akcji Radio 5 wrzuciło o tym informację, a Augustów 24 ją przekopiował. I ta z portalu na prośbę prezesa Dariusza Zyzały została bardzo szybko usunięta nawet google nie zdążyło kopii zrobić. Niby, że nieprawdziwie jest stwierdzenie, że AOT coś kontroluje, bo nie może. Ja myślę, że panu prezesowi niepodeszły komentarze pod spodem, w których jasno ludzie dawali do zrozumienia, że to specjalna zagrywka na prywatny użytek pana Dariusza i jego biznesu.
  Z ciekawostek, na stronie AOT - u pani Izabela Piasecka teraz vice burmistrz, wcześniej sekretarz (sekretara?) organizacji widnieje jako członek AOT - u prowadzący własny biznes, a mianowicie domek letniskowy w Sajenku.
mc_m

Już niedługo post poświęcony pewnego panu H. który, że się tak brzydko wyrażę robi w promocji, który po wypiciu kilku głębszych robi się wielce wylewny i opowiada o swoich "wałkach".

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wszystko prawda :-). Aug24 to głupawy portal i o niczym ważnym nie pisze. Poza tym wszystko tylko kopiuje. A niewygodne (prawdziwe) opinie bardzo szybko znikają. Co do Zyzały to też w to wierzę. AOT nigdy nie robił nalotów, a tu prezesik nowy to ma hotel (nie hotelik) kontrolować zaczął. Śmierdzi prywatą na kilometr. Od tego jest PIH i urząd marszałkowski jak już. I jeszcze jedno. Czy ta AOT to jakieś podziemie, że nigdzie składu (podobnie jak ładu) odszukać nie idzie? Jakieś Krzyżopole w składzie (tfu, bleeee), Śpiczki i inne. Powinien być skład podany pełny, na bieżąco. Warto wiedzieć kto z biznesu i władzą kopuluje i jakie się z tego bachory rodzą. No wiadomo że taki a taki hotelarz (i hotelarzyk) jak coś robi to nie jako wolontarouiusz ale po to by cos z tego mieć (konkretnie pieniądz). Może jakieś ulgi podatkowe, przymykanie na coś oczu władzy. Coś w tym jest, bo w charytatywkę nie wierzę.