niedziela, 22 stycznia 2012

ACTA: bądź świadomy.


Drodzy czytelnicy, jeżeli nie wiecie nic o ACTA i dziwicie się całemu zamieszaniu, poczytajcie zbiór informacji, blog pana Waglowskiego oraz tutaj, dowiedzcie się jak najwięcej o całej sprawie i sobie ją przemyślcie, no i piszcie do Rybakowicza Adam.Rybakowicz@sejm.pl
Pamiętajcie, wiek XX był wiekiem walki o ropę i kontrolę nad terytoriami roponośnymi. Wiek XXI będzie wiekiem walki o informacje i jej kontrole.

sobota, 21 stycznia 2012

Porównanie budżetów miast.


                                                   (kliknij na obrazek by powiększyć)


 Dzisiaj bez większego komentarza. Wykres generalnie porównujący ile pieniędzy z budżety danego miasta zostanie wydane w tym roku na inwestycje. Jak widać nasz Królewski Gród, w swym królewskim skarbcu, mało złotych monet ma i ciągnie ogony. Oczywiście odbije się to w przyszłości już bliskiej. Polecam poczytać o naszym budżecie, bo jest kilka ciekawych pozycji.

Aha, jeszcze tylko liczba mieszkańców według Wikipedii: Gołdap (13 401), Suwałki (69 527), Ełk (57 897), Grajewo (22 309) i Augustów (30 351).
mc_m, w_p

Źródła:
Gołdap,
Suwałki,
Ełk,
Grajewo,
Augustów.

piątek, 20 stycznia 2012

4 Augustowski Zlot Morsów.

Kazimierz Kożuchowski planuje...

  Jako, że Kazimierz już jakiś czas rządzi naszym miastem i swoje plany werbalizował w różnych mediach i na sesjach rady miasta, to by przypadkiem nie zapomniał, o czym mówił, zebraliśmy jego złote myśli, które mają zapewnić augustowianom świetlaną przyszłość. My wiemy, że rządzenie, planowanie i inwestycje to ciężki kawał chleba i długotrwałe zabiegi, dla tego taka lista będzie naszemu burmistrzowi na pewno pomocna.
- budowa całorocznego centrum rekreacyjno - sportowego koło muszli koncertowej,
- remont muszli koncertowej (ma zakończyć się wiosną 2012),
- budowa basenu niekrytego, koło muszli koncertowej,
- budowa trasy dla biegaczy narciarskich oraz rowerzystów,
- restauracja parku przy Starej Poczcie (też do wiosny 2012),
- przebudowa targowicy miejskiej (może jakieś wizualizacje?)
- przeniesienie dworca PKS (ciekawe gdzie),
- przeniesienie Urzędu Miasta / budowa Ratusza Miejskiego (rok temu miało być w ciągu 5 lat, więc jakiś plan już powinien być)
- budowa skate parku (kiedy i gdzie?),
- nowy budynek dla MDK,
- koreański/chiński/japoński jakiś azjatycki inwestor (kiedy wejdzie na rynek),
- dodatkowy monitoring w mieście (ciekawe czy stary działa),
- francuskie miasto bliźniak (do końca 2011 mieliśmy poznać, które to),
- porozumienie z panem Kudraszewem, w sprawie Domu Turka,
- wypełnianie strategii rozwoju miasta przygotowanego przez Demo Effective Launching,
- rozważenie budowy bazy pogotowia, między policją a strażą pożarną,
- rozważanie, czy wybudować piętrowy parking pod targowicą (miał by być wybudowany do 2014),
- budowa bulwaru i ścieżek rowerowych przy Kanale Bystrym,
- ponowne wysłanie pisma do GDDKiA, by zakazać ruchu TiR - ów po godzinie 22:00, ze względu na przekroczone normy hałasu,
- budowa nowej bazy dla augustowskich kajakarzy (do 2013 roku, więc fajnie by zobaczyć jakiś plan)

Aha to na pewno nie wszystko, jak się nam przypomni to dopiszemy. Jak pamiętacie coś jeszcze to piszcie.

II Augustowski Kulig na Byle Czym.

  Na małych i dużych augustowian czeka duża dawka dobrej zabawy. W ostatni weekend stycznia odbędzie się bowiem II Augustowski Kulig na Byle Czym. Po raz kolejny będzie można podziwiać oryginalne śnieżne wehikuły oraz uczestniczyć w wielu innych zimowych atrakcjach. Nie zabraknie też dobrej muzyki i pysznego jadła.
  Kiedy rok temu dwóch augustowian Paweł Bielawski i Adam Rybakowicz (obecnie poseł na Sejm) postanowili zorganizować imprezę zimową pod hasłem Kulig Na Byle Czym, nie wszyscy wierzyli w jej powodzenie. A jednak udało się! Dlatego w tym roku grono organizatorów się powiększyło, a i atrakcji w tegorocznej zimowej imprezie przybędzie. I tak Kulig ruszy z kopyta w sobotę, 28 stycznia. W tym dniu przewidziane są między innymi gry i zabawy dla dzieci, pokazy snowboardzistów i augustowskich morsów, wspólne gotowanie z mistrzami patelni oraz pokaz wędkarstwa podlodowego.
  Poza tym odbędzie się także wielki bieg narciarski transmitowany i promowany przez TVP1 i oczywiście konkurs na najciekawszy wehikuł śnieżny.
- Serdecznie zapraszamy do udziału w naszej zabawie. Do tej pory zgłosiło się już do nas kilka drużyn, ale wciąż jeszcze przyjmujemy kolejne – mówi Paweł Bielawski, jeden z organizatorów imprezy. – Warto puścić wodze fantazji, bowiem na uczestników najbardziej oryginalnych pojazdów, czekają ciekawe nagrody.
  Uczestników sobotniej imprezy do dobrej zabawy rozgrzewać będą koncerty takich zespołów jak: Bad Falcon, Sennsi oraz The Lucky Losers.
  Kolejnego dnia w niedzielę, 29 stycznia, dużo emocji czeka na miłośników wędkowania, w tym dniu bowiem odbędą się Zawody Wędkarskie o Puchar Burmistrza Miasta Augustowa.
Ideą zimowej imprezy jest nie tylko zapewnienie augustowianom dobrej zabawy zimowej, ale przede wszystkim promocja naszego miasta.

- Chcemy pokazać, że u nas można bawić się fantastycznie nie tylko podczas lata, ale także zimą – dodaje Paweł Bielawski. – Zatem zapraszamy do nas ludzi z całej Polski tym bardziej, że impreza odbędzie się w pierwszych dniach ferii zimowych. Na naszych gości czeka też miła niespodzianka, o której powiemy już wkrótce.
  Organizatorami tegorocznej imprezy są: Restauracja Pod Jabłoniami, poseł na Sejm Adam Rybakowicz, Centrum Sportu i Rekreacji, Augustowskie Placówki Kultury, Augustowska Organizacja Turystyczna oraz Urząd Miasta Augustowa.
(JW)

  Osoby, które chciałyby wziąć udział w Kuligu Na Byle Czym, powinny zgłaszać swoje pojazdy dzwoniąc pod numer telefonu: 516 025 606, lub bezpośrednio zgłosić się do Augustowskiej Organizacji Turystycznej.

(kopiuj/wklej z Augustów24.pl)

Xerografia, Waldemara Greckiego.

Zapraszamy Państwa na otwarcie wystawy - instalacji prac Waldemara Greckiego "Xerografia" , która odbędzie się 20 stycznia 2012 r, o godz. 18.00 na Rynku Zygmunta Augusta.

 W projekcie, który przedstawiam
nie ma początku, ani końca.
Genialna koncepcja. Niepodważalna idea. Coś, co się kończy,
ale w każdej chwili może pojawić.
Idea przyjęta z całym dobrodziejstwem, bez zastrzeżeń.
Doskonała, logiczna, równocześnie dogmatyczna i niesprawdzalna.

Waldemar Grecki

Magda Gessler wywołała ból tyłka w Augustowie.

  Powracamy do sprawy wypowiedzi Magdy Gessler dla Gazety Współczesnej, w której to niezbyt pochlebnie wypowiedziała się o naszym mieście. Pani Gessler przyjechała w ramach kręcenia Kuchennych Rewolucji, by zrewolucjonizować Greek Zorbę. Przed przyjazdem jak i w trakcie kręcenia, pobyt restauratorki była to najgorętsza informacja, bo promocja, bo znane, bo fajne. Ludzie jak głupi łazili po Rynku i okolicznych ulicach oraz napalali się na całą sytuację jak szczerbaty na suchary. Gessler przyjechała, zrewolucjonizowała, obejrzała, a to co, zobaczyła zbytnio się jej nie spodobało. Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się ze Współczesną no i się zaczęło. Podobno każdy ma w tym śmiesznym ustroju prawo do własnego zdania, ale nie dotyczy to naszej ziemniaczano - cebulowej krainy. Więc okazało się, że znana restauratorka, to się nie zna, że Żyd, mason, nic nie znacząca persona, że wszystko zawdzięcza nazwisku. Ilość komentarzy oraz temperatura "dyskusji" świadczy jednak o czymś zgoła przeciwnym. Spostrzeżenia pani Magdy pokrywają się z naszymi odczuciami, którymi dzielimy się z Wami już jakiś czas. Przeanalizujmy więc "na chłodno" całą sprawę.

- Miasto zaniedbane i brudne, kamienice są źle odnawiane.

  Z której strony by nie spojrzeć, nasze miasto jest okropnie obskurne, brudne o jakiś zabytkach i charakterystycznych perełkach architektonicznych możemy zapomnieć, dawno zostały zniszczone. Wszyscy powtarzają, że szczególnie centrum miasta wypiękniało, my jednak uważamy, że stało się mniej obskurne niż było wcześniej. Co my możemy zobaczyć w centrum miasta? Ano kamienice częściowo obdrapane i zaniedbane, korodujące dachy, pokrzywione balkony, odpadający tynk. Te odnowione, zostały w skandaliczny sposób, pomalowane w jakieś pstrokato - sraczkowate kolory, fasady skute, zatraciły swój charakter oraz historyczne cechy. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniają podwórka. Z Rynku wystarczy w dowolnym kierunku odejść z jakieś 150 metrów, by wszechogarniający syf jeszcze się spotęgował. Chwalebny wyjątek to zaułek gdzie mieści się księgarnia Atena i drogeria Merkury. Ale już obok na tyłach MDK - u i Maski (na tzw. geodecie), wszystko wraca do porządku, bród, smród i ubóstwo.


Sam pożal się boże park, a raczej to co z niego zostało, też nie napawa optymizmem. Niepielęgnowana zieleń, a oś symetrii nie zachowana. Najpierw stoi kolumna, później pomnik, a jeszcze dalej fontanna (tzw. ostatni wytrysk Cieślika), siołek na siołek i gówno na wierzchołek. Na szklanego potworka spuścimy kurtynę milczenia, bo pasuje jak pięść do nosa, a poza tym nie pełni żadnej specjalnej funkcji. Ktoś wyjątkowo głupi musiał wpaść na pomysł budowania tego czegoś w takim miejscu. Całe centrum tonie dosłownie w nadmiarze kiczowatych reklam. Chodniki wszędzie połamane, drogi dziurawe, w lato dookoła unosi się woń uryny, bo brak toalet, a cały rok jest po prostu brudno, w Augustowie się nie sprząta. Dotyczy to całego miasta. Tak samo jest na 3 - go Maja oraz Wojska Polskiego. Stare kamienice i domy, zamiast je odnawiać. to się burzy, a na ich miejsce stawia się jakieś niby nowoczesne potworki z jak najtańszą i kiczowatą fasadą. Co gorsza jest ich w mieście coraz więcej. To samo dotyczy ulicy Mostowej, z tym wyjątkiem, że ją pociągnęli kostką. Zgodzicie się chyba ze mną, że są to ulice reprezentacyjne i powinny być utrzymane idealnie.

 
  Zapytacie się: "co Ci się wzięło z tą architekturą i historycznym charakterem?" Otóż moim drodzy czytelnicy, Augustów to miasto turystyczne, musi jakoś wyglądać, czymś nęcić turystów. Prawie każdy lubi poruszać się w estetycznym otoczeniu, a o historycznym czegoś się dowiedzieć, pochodzić, popodziwiać i fotkę sobie strzelić. Jest to kolejna cegiełka, która składa się na obraz i atrakcyjność całego miasta. W naszym mieście tę wiedzę posiadano już w przedwojniu, kiedy to specjalne koło intelektualistów, sprawowało piecze nad formą szyldów sklepowych, płotów itp. Chodziło o to, by były one utrzymane w odpowiedniej stylistyce. Teraz o tym się u nas nie pamięta, ale wszędzie dookoła tak. Miasta prześcigają się w odnawianiu zabytków i podkreślania swego historycznego charakteru. Nawet nowe budynki są stawiane tak, by nawiązywały do historii.
 Przykładem może być Ustka, gdzie, samorządowcy, biznesmeni i społeczność lokalna umówiła się i stworzyła projekt odnowy budynków utrzymanych w niemieckiej stylistyce oraz rybackich domków i kamienic. Nawet nowe budynki są wnoszone w tej stylistyce, albo chociaż maluje się na nich czarne pasy imitujące mur pruski.

 Bliższy przykład to Tykocin, gdzie w centrum nie można stawiać kilkupiętrowych budynków, po to by zachować historyczny układ oraz charakterystyczną cechę naszych terenów, czyli wznoszenia niskich kamienic w centrum miasta (wziąłem pod uwagę małe miasteczka). Miasto powinno posiadać swój charakter, Augustów takiego nie ma, choć naokoło trąbi, że posiada, ale to tylko chińska podróbka i tandeta.

 "No to wywalmy, wszystkie stary budynki, zróbmy miasto nowoczesne" - powiecie. Okej, nie ma problemu, może być, tylko od razu trzeba by było zmienić KONTEKST, w który nasze miasto się wpisuje. Trzeba by było przestać, pisać i reklamować się jako miasto królewskie, perła północy, augustowskie noce i tak dalej, bo to jest kontekst historyczny, a promować się jako nowoczesne miasto dla nowoczesnych ludzi. W USA mieli lepiej, bo bez własnej historii spokojnie mogli wybudować takie Las Vegas bez oskarżeń, o tandetę i kicz (chociaż to prawda :P). Jak ktoś czyta, że Augustów to Królewskie miasto, to nabiera pewnych wyobrażeń, jak może wyglądać takie miejsce i co w nim może się znajdować. Po czym przyjeżdża, do tej perły, a tu się okazuje, że i owszem może to parła kiedyś tam była, ale dawno została roztarta na proch.
  Nie twierdzę, że całe miasto, ma nagle stać się jednym wielkim zabytkiem. Chodzi o to, by w miejscach i na ulicach reprezentacyjnych, widać było, że miasto posiada własny charakter, styl i jest estetyczne. To jest również, zadaniem UM i miejskiego architekta, by budynki do siebie pasowały i całościowo to jakoś wyglądało. U nas jednak, nikt na to nie zwraca uwagi. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to już w 1997 roku, na łamach Przeglądu Augustowskiego, toczyła się dyskusja na ten temat, więc sprawa nie jest nowa, a sytuacja doszła to beznadziejnego punktu. Otóż już prawie nic nie zostało do ratowania, co można było zdewastować i zepsuć, to zostało zdewastowane i zepsute. Augustów stał się kolejną nowoczesną wioską, w której każdy buduje straszną tandetę myśląc, że tak jest nowocześnie i wystawnie.
  Ze względu na to, że całość tematu jest za długa, podzieliliśmy go na trzy części. Następna w najbliższym czasie, o przedsiębiorcach i pichceniu w tej królewskiej oazie.
mc_m, w_p

Zdjęcia po kolei:
- Urząd Stanu Cywilnego
- własne
- Kuchcikowo
- Ustka
- Ustka, Zaułek Kapitański
- Tykocin
Zobacz również zdjęcia z Wikipedii, augustowskich zabytków.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Promocja tomiku wierszy Barbary Gałczyńskiej.

12 stycznia 2012 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Domu Kultury przy ulicy Rynku Z. Augusta 9, odbędzie się spotkanie z poetką Barbarą Gałczyńską oraz promocja jej tomiku "Maluję las..."

Po WOŚP - ie.

  Mimo, że w tym roku Finał odbył się w Galerii Marjon (czy jak kto woli w Marianie), a i "prawdziwi patrioci" i "katolicy", próbowali zohydzić go jak się da, to zbiórkę można uznać za całkiem udaną. W Augustowie w tym roku udało się zebrać 27.416 złociszy nowych polskich.
  Podziękowania należą się wszystkim wolontariuszom i ludziom którzy przyczynili się do tegorocznego wyniku. My również swego czasu uczestniczyliśmy w organizacji i wiemy, że to ciężki kawałek chleba.

środa, 4 stycznia 2012

XX Finał WOŚP 8.01.2012r.

Zapraszamy wszystkich bardzo gorąco 8 stycznia do Galerii Marion w Augustowie na tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kwestujemy w godzinach 9.00- 20.00 na ulicach miasta. Początek imprez w Galerii Marion o godzinie 14.00. W programie występy zespołów między innymi Two Hearts z Augustowa; GREEDMAN, Tomek Trojanowski, Drażek & Friends. Zatańczy grupa " Impulss" oraz tancerze sportowego klubu tańca towarzyskiego " Promenada" z Augustowa.

Licytacje:
- bony o wartości 100 zł każdy na zakup towarów w sklepie Daichmann, kapcie, plecaki dziecięce, torby damskie i zabawki;
- Firma 4F (odzież sportowa)
- Firma Konex 5-10-15 (odzież dziecięca)
- Ela Travel (srebrne monety August)
- Firma Esotiq & Henderson (ekskluzywną bieliznę damską z kolekcji Joanny Krupy)

W tym czasie w galerii będzie można skorzystać również z usług salonu fryzjerskiego Pani Urszuli Kotowskiej; która cały dochód z tego dnia oddaje na WOŚP.

Impreza potrwa do godziny 17.00
Nagłośnienie Firma nagłośnieniowa "INEX"

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Zbiórka krwi w ODK.

W czwartek 5 stycznia 2012 r. będzie miała miejsce pierwsza w tym roku zbiórka krwi w Augustowie. Akcja zacznie się w czwartek o godzinie 8:00 w Osiedlowym Domu Kultury przy ul. Hożej 2B. Wszystkie osoby chętne w wieku 18-65 lat serdecznie zapraszamy do oddania krwi. Więcej na stronie www.hdk-augustow.pl

Augustowska medycyna.

  Dzisiaj taki post łączony. Będzie generalnie o kondycji augustowskiej służby zdrowia. Porozmawiamy sobie o naszym Szpitalnym Oddziale Ratunkowym i szpitalu ogólnie oraz zahaczymy o Pałac na wodzie pana Falkowskiego. Postaramy to wszystko przedstawić w miarę chronologicznym porządku.
  Na samym początku okazało, że NFZ podpisał kontrakt na wykonywanie usług związanych z rehabilitacją z panem Falkowskim, a nie ze szpitalem. Zrobił się rwetes, bo chyba do dzisiaj  nic tam nie ma, oprócz budynku oczywiście. Lekarze i zwykli ludzie zaczęli podpisywać petycję do NFZ o zmianę decyzji. Oddział białostocki powiedział, że się sprawą zajmie i przepatrzy zaplecze lokalowe i sprzętowe w Pałacu. Jednak jak się okazało urzędasy nie mogły tego zrobić do czasu, aż umowa nie wejdzie w życie (znaczy się od stycznia 2012). To jak kto kurde jest? Ja sobie mogę złożyć ofertę, w której mój rozwalający się chlewik przedstawię jako ekskluzywną klinikę, a pana Czesia co jedyne co potrafi to masować butelką, jako wykwalifikowaną siłę roboczą i wezmę za to mało kasy to wygram kontrakt? I nawet jak konkurencja będzie słać pisma i zdjęcia, że u mnie to chlewik jest, to urzędniki z NFZ - tu będą mogły mnie sprawdzić dopiero jak wejdzie w życie nasza umowa? Toż to się w pale nie mieści. Przecież jak kolesie wykładają kasę to powinni mieć możliwość w każdej chwili sprawdzenia czy wszystko jest zgodne z zawartym kontraktem. Jeżeli koleś złożył propozycję to od tego momentu powinien liczyć się z tym, że każdego dnia i każdej nocy może przyjechać nalot z centrali. Jak coś nie będzie pasowało, wnioskodawca nie przyjmie miło gości, da za mało szampana i kawioru to kontrolerzy napiszą notatkę jak trzeba i kontrakt się skończy nim się zacznie. A tutaj? Kontrakt się rozpoczyna nic nie wiadomo, może tam u Falkowskiego jeszcze nic nie ma, a kontrola będzie kiedyś tam, szpital i ludzie mogą stracić. Jak się okaże, że to prawda, że Pałac nie gotowy i co? Umowę trzeba będzie zerwać, od nowa negocjować ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami i przekładać papierki z jednej strony na drugą. Przecież to czysta paranoja. Ostatnia wiadomość jest taka, że stomatolodzy zapowiedzieli, że sprawę Pałacu skierują do prokuratury. Otóż pan Falkowski nie tylko przejął rehabilitację i stomatologię, ale również NFZ powierzył augustowskiej spółce świadczenie usług w zakresie diabetologii, neurologii, pulmonologii oraz otolaryngologii. Toż to siok. Aha, jeżeli ktoś w najbliższych dniach będzie na rehabilitacji lub już dzisiaj był, to niech napisze o swoich odczuciach związanych z nowym miejscem, jeżeli w ogóle ono funkcjonuje. EDYCJA: Według komentarza pod postem "Rehabilitacja w Pałacu na Wodzie" to dzisiaj całe ustrojstwo było zamknięte i nie było możliwości zapisu.
  Druga sprawa, również wielce bolesna, to brak umowy na to by w mieście funkcjonował SOR. Drodzy czytelnicy, my zachodziliśmy w głowę, jak można doprowadzić do takiego stanu, przez rok nic nie robić w sprawie dogadania się z Funduszem, ale po lekturze wiadomości z Augustów24, pod wiele mówiącym tytule "Nie będzie SORu - nie będzie długu" nagle wszystko stało się jasne, a nasza naiwność dostała soczystego kopniaka. Otóż to wszystko to nie jest jakaś konsekwencja głupoty naszych urzędników czy zaniedbania tylko decyzja z ekonomicznego punktu widzenia bardzo dobra. Taka mądra w swej głupocie. Bo skoro, jak czytamy, SOR wygenerował 850 tyś. złotych długu w poprzednim roku(całkowity dług za rok miniony 1 milion 600), to jest to niezły biznes. Sama dyrektor SP ZOZ przyznała, że teraz będzie tylko izba przyjęć i ona nie wygeneruje takiego długu! No super. Jak w karetce będzie siedział lekarz to szpital obsłuży, ale nie daj boże tylko ratownik medyczny i wtedy nagle słowa, że dla pacjenta dużo się nie zmieni obrócą się w pył, bo karetka będzie kursować po województwie, szukając miejsca gdzie można podrzucić pacjenta.
mc_m

Nowy Rok na Rynku.

  Tak to jest, że czasami dobre rzeczy rodzą się z przypadku i w miejscach w których nikt by się tego nie spodziewał. Imprezy noworocznej, jako takiej nie było, brak funduszy oznaczał, że żaden zespół nie będzie grał. Dla miasta, które ponoć aspiruje do bycia turystycznym i w ramach budowania wizerunku, że nawet w zimę ludziska mogą przyjechać i się pobawić, brak imprezy w taki dzień to przysłowiowy strzał we własną stopę.
  Jednak wyskrobano coś z kieszeni i od 23:30 można było się pobawić przy tzw. muzyce mechanicznej. I nagle okazało się, że ludzie bawili się świetnie, ba kilku znajomych stwierdziło, że lepiej niż podczas poprzednich tego typu imprez kiedy to występowały różne zespoły. Co prawda było, krótko ale wielu się podobało. Może przyczyną była swobodna atmosfera, można było się pogibać na scenie oraz pobełkotać coś do mikrofonu. Być może jest to jakieś rozwiązanie na ból związany z brakiem funduszy przy takich imprezach. Zamiast ciągnąć skądś tam zespół wynająć w miarę ogarniętego DJ'a, który będzie odpowiednio zagadywał i zabawiał publikę.
  Taki DJ najpierw przed północą mógłby puszczać hity disco, przy których mogli by się bawić młodzi jak i ci starsi, a później jak już starsi zaczynają się rozchodzić to i można puścić coś nowocześniejszego. Skoro ludziom podoba się tańczyć na scenie to może postawić jakieś podwyższenie, na którym spokojnie mogliby oddać się potrząsaniu swoimi częściami ciała wszelakimi. Najważniejsze, żeby wszystko odbywało się w bezpiecznej atmosferze. W tym roku to trochę się obawiałem, że jak za dużo ludzi wejdzie na scenę to, może gdzie się deska zarwać, albo jakiś mózg przyćmiony alkoholem  stwierdzi, że zniszczy aparaturę nagłaśniającą. Wszystko odbywało się bez większej kontroli. Na szczęście obyło się bez takich cudów.
  Jednak według mnie włodarze miejscy powinni pomyśleć na następną imprezę o odpowiednim zabezpieczeniu. Przede wszystkim część Rynku przy scenie, powinna być strefą gdzie nie można odpalać materiałów pirotechnicznych. Nie raz i nie dwa, ktoś dostał w plecy wystrzeloną rakietą, bo akurat ktoś po pijaku przewrócił butelkę, z której była odpalana, albo ktoś komuś niefrasobliwie (po pijaku najczęściej) rzucił petardę pod nogi.
mc_m

sobota, 31 grudnia 2011

Takie tam na Nowy Rok.

  Kolejne smutne święto już dziś, boję się lodówkę otworzyć, bo zacznie namawiać mnie do szampańskiej zabawy przy Newskoje Igristoje z Kauflanda za 4,50 i muzyce Boys'ów na Sylwestrze z Jedynką. Niemniej dla wszystkich, którzy będą dzisiaj się bawić, nie ważne czy w domu czy na jakiejś bardziej zorganizowanej imprezie, wszystkiego najlepszego i by rok 2012 był o wiele lepszy niż odchodzący 2011. Co tu dużo kryć, mijający rok szczególnie dla miasta to totalna klapa. Sobie życzymy, by blog dalej się rozwijał, już więcej nikt ze współpracy nie rezygnował i nie wyjeżdżał do innego miasta, bo tutaj brak perspektyw, no i żebyśmy dalej się rozwijali nawet po słynnym grudniu 2012 roku :D



  W tym roku nie będzie edycji Skrzydeł Albatrosa. Uznaliśmy, że zbyt długo blog był w "uśpieniu", by teraz od razu analizować rzeczy, o których nie pisaliśmy. Chociaż przyznaje, ten rok jest chyba najobfitszym i można by wielu ludziom przyznać naszą, skądinąd, prestiżową nagrodę. Oczywiście, możemy się śmiać, ale to taki śmiech przez łzy, bo miasto degeneruje się w zastraszającym tempie.
  A co w Nowym Roku? - zapytacie. Otóż zajmiemy się Magdą Gessler i analizą jej wypowiedzi dla Gazety Współczesnej. Przyjrzymy się w jaki sposób miasto realizuje i czy dobra jest strategia rozwoju miasta opracowana przez Demo Effective Launching. Zajmiemy się planami miasta, zapowiedziami burmistrza (mamy spisane chyba wszystkie), zielenią miejską, turystyką, wyglądem miasta, CIT - em oraz naszymi cudnymi przedsiębiorcami i radnymi. Porozmawiamy o kulturze w mieście, masowych imprezach i jak Bozia da, to może trochę o budżecie. To wszystko już od stycznia, tak więc, bądźcie z nami.
Zespół ReAkcyjny.

Pozdrawiamy oczywiście, wszystkich byłych redaktorów, współpracowników, znajomych i ludzi dobrej woli, dzięki którym jeszcze tego wszystkiego nie rzuciliśmy w diabli i nie zajęliśmy się czymś bardziej konstruktywnym. Niech Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi.

czwartek, 29 grudnia 2011

Augustowskie NECKO, o którym nikt nic nie wie.

  Dzisiaj na tapecie sprawa grubego, bardzo grubego kalibru. Otóż jak już wiele razy pisał wredny nasze lokalne wysypisko nie spełniało żadnych norm, poza tym było już stare więc musiało zostać zamknięte w 2007 roku. Na jego miejscu ma powstać, w przyszłości, stacja przeładunkowa, w ramach projektu Biebrzańskiego Systemu Gospodarowania Odpadami. Do tego czasu nasze śmieci wedle wszystkich gazet JEŹDZIŁY na składowisko koło Sokółki. Jak się ostatnio okazało, wcale tam nie jeździły tylko były nielegalnie składowane na zamkniętym już miejskim wysypisku. Proceder trwał 2,5 roku i PODOBNO nikt o niczym nie wiedział oprócz byłego prezesa spółki pana Dariusza Bednarczyka. No chyba kurcze sam te śmieci na własnych plecach musiał wynosić.
  Spróbujmy prześledzić całą sytuację. Zamyka się wysypisko miejskie i śmieci mają zostać dostarczane do Sokółki. W między czasie, offkorz, drożeje wywóz śmieci. Jednak pan Bednarczyk samojeden, fałszuje papiery (niby ze starostwa), które umożliwiają mu dalsze składowanie odpadów na zamkniętym i nie spełniającym norm wysypisku?! Sfałszowanymi dokumentami posługuje się w Urzędzie Marszałkowskim, a oni tak po prostu sobie kwitek aprobują(?). Nikt w całej firmie nic nie wie, śmieciarki jeżdżą na stare wysypisko i nikomu nie wydaje się to podejrzane. Przez te 2,5 roku zarząd nie interesuje się kwestią, gdzie są śmieci wywożone, pewnie tylko autobusami się zajmują. W zarządzie bezprawnie siedzi również i pan Śpiczko (to tłumaczy czemu niedawno tak szybko wyleciał). W firmie pracuje syn burmistrza, nad NECKIEM jest jeszcze KODREM, tam też nikt nawet tematu nie poruszał. Nad nimi jest UM, który jak widać problemem śmieci się nie zajmuje i rada miejska, która również przez ten okres czasu, ani razu nie zapytała się "hej co tam z tymi śmieciami?". Starostwo też jakoś okazało się mało czujne. Później się okazuje, że Urząd Marszałkowski odkrywa fałszerstwo i powiadamia tylko i wyłącznie prokuraturę, która bada sprawę, a sąd skazuje byłego już prezesa w procesie. I nikt o tym nie wie! Sprawa nagle się sypie pod koniec tego roku i nagle się okazuje, że wszyscy robią wielkie oczy.
  Powiedzmy to sobie jasno, ja mogłem o tym nie wiedzieć i zwykły zjadacz chleba mógł o tym nic nie wiedzieć. Ale śmieci, ich składowanie i wywóz to sprawa bardzo ważna w procesie zarządzania miastem. Nie mogła sobie ot, tak być pozostawiona sama sobie. To tak jakbyś Ty drogi czytelniku nie wiedział, gdzie jest Twój śmietnik i ile za to płacisz. Dochodzimy więc do prostego wniosku. WŁADZE MIASTA, RADNI, LUDZIE SIEDZĄCY W SPÓŁCE MUSIELI O TYM WIEDZIEĆ. Nie ma bata, że było inaczej. Jest to po prostu niemożliwe. No chyba, że pan Bednarczyk był arcykłamcą, szkolonym gdzie w GRU czy innym KGB. Jeżeli dać wiarę burmistrzowi, radnym i innym dziwnym ludziskom wychodzi na to, że żyją oni w jakiejś alternatywnej rzeczywistości i stracili w ogóle kontakt z rzeczywistością. Firma będzie musiała zapłacić spore odszkodowanie, mówi się o minimum 5 mln złotych (roczny przychód ok. 6 - 7 mln.). Ponoć miasto ma nie wydać na ten cel z budżetu, ani złotówki. Co za kłamstwo. Wszak NECKO, to nie jest prywatna firma tylko komunalna. Ich problemy są problemami całego miasta.
  Na sam koniec, trzeba dopisać, że w spółce p.o. prezesa zaczął pełnić niejaki Rajmund Bogdański, który to nagle wyskoczył jak królik z kapelusza. Plotki głoszą, że ma zostać prezesem. Konkurs niby był, zobaczymy kto wygra.
mc_m, w_p

Szpitalny Oddział Ratunkowy przestaje funkcjonować.

  Toż to chyba jakaś plaga spadła na nasz gród królewski. Gdzie się człowiek nie obróci to coś zostaje zlikwidowane, albo są takie plany by coś zlikwidować. NFZ likwiduje swój punkt informacyjny (to źle), do tego możliwe, że zlikwidują nam prokuraturę rejonową (wcale nie tak źle, nie lubię prawników) w ramach cięć budżetowych. Miała by wtedy powstać zamiejscowa filia najprawdopodobniej ełckiej prokuratury. Dla ludzi dużo się nie zmienia, prócz ksiąg wieczystych, trzeba by było jeździć, ale za to może by się trochę ekipa przewietrzyła, bo ostatnimi czasy dziwne wyroki w sprawach augustowskich prominentów wydaje.
  Najgorsze jest to, że SOR nie podpisał kontraktu z NFZ. Co to oznacza dla przeciętnych nas? A, no do 15:00 w dni powszednie jak coś Ci się stanie, to jak nie będzie lekarza w tym czasie wolnego danej specjalizacji, to będą wozić Ciebie karetką po Podlasiu w poszukiwaniu miejsca w innym szpitalu. Nie będzie lekarza dyżurnego. Tak więc pamiętajcie, do 15:00 macie być grzeczni. SOR nie uzyskał kontraktu bo nie spełniał wyśrubowanych norm, a mianowicie: nie posiadał daszka nad podjazdem karetek oraz zabrakło instalacji do rozprowadzania gazów medycznych na oddziale. Pacjenci tlen musieli dziabać prosto z butli. Jak widzicie, wymagania są tak szalone, że pani dyrektor jak i władze powiatu miały związane ręce cały Boży rok i nic z tym fantem nie mogły zrobić. Może myśleli, że się da jakoś załatwić, albo puszczą nam płazem. A tutaj figa.
  Najgorsze, że w okresie letnim taki oddział nie tylko pomaga autochtonom, ale również przyjezdnym, a jeszcze trochę do naszego miasta ich przyjeżdża. Raczej turyści nie będą mieli świadomości, że do 15:00 nic dobie zrobić nie mogą i jeszcze nieopatrznie, który sobie, na ten przykład, nogę połamie. Sprawą ma się ponoć zająć poseł Rybakowicz. Zobaczymy czy się zajmie i jak skuteczny się okaże, a my jesteśmy pamiętliwi.
mc_m

środa, 28 grudnia 2011

Powitanie Nowego Roku 2012, prawie jak w Krakowie.

  Augustów jako Perła Północy, Królewskie Miasto, Letnia Stolica Polski, Wenecja Północy, et cetera, et cetera, tak samo jak inne znamienite miasto turystyczne Kraków, w tym roku nie organizuje żadnej zabawy dla pospólstwa czy innej chamoteki. W Krakowie wiadomo, trochę boli, ale prywaciarze jak i sam klimat miasta zrobi swoje, u nas wiadomo bida panie okropna. Kazio nie ma pieniążków, ale za to koło 23:30 przyjdzie uśmiechnięty na Rynek i złoży wszystkim noworoczne życzenia. Tak więc radujta się ludziska, bo pan nasz zstąpi ze stolca i pobłogosławi, a jak widzicie u nas w tym roku taka sama impreza będzie jak w Krakowie, nie ma się czego wstydzić.
mc_m

Dj ze spalonej remizy: L.A. Noire Soundtrack.

Dzisiaj na ukojenie skołatanych poświątecznych nerwów polecam, dwa utwory ze ścieżki dźwiękowej do gry Rockstara, pt. L.A. Noire. O ile w samą grę jeszcze nie grałem, o tyle R* od zawsze dba o odpowiednią oprawę muzyczną swoich produktów. Nie inaczej, jest i tym razem. Skoro gra, w założeniu, jest osadzona w latach 40 i 50 XX wieki i utrzymana w klimacie noir to i ścieżka dźwiękowa musi odpowiednio naśladować tamte brzmienia. Oto utwór z menu głównego.



Oto drugi również spokojny i nastrojowy utwór Minor 9th.



w_p

Koncert Jabberwocky w Route 66.

29.12.2011 roku zagra dla nas Jabberwocky w Route 66, o godzinie 21:00. Koszt przedsięwzięcia: 6,66 nowego złotego.

Ostatni, nie dla tego, że się rozpadają. Chodzą słuchy, że właściciel lokalu będzie go zamykał, bo musi dokładać do interesu, gdzieś bodajże na budowie robi, by knajpę utrzymać. Takie to i biznesy w Augustowie.

Koncert abslowentów Szkoły Muzycznej.

Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. Emila Młynarskiego w Augustowie zaprasza na KONCERT ABSOLWENTÓW SZKOŁY. W programie muzyka różnych wykonawców.

WYKONAWCY KONCERTU: Karolina Burzyńska , Martyna Gąsiewska, Zuzanna Kozłowska, Paweł Leszczyński, Tomasz Ostaszewski, Joanna Pękala, Marcin Pękala , Ignacy Wysocki.

Akompaniatorzy: Danuta Long, Grzegorz Sobczak
Koordynatorzy koncertu: Bożena Szumska, Anetta Pękala
29 XII 2011 r. godz. 17: 00
Gdzie: Sala Koncertowa ul. Wybickiego 1

WSTĘP WOLNY